SLD o „obrońcach krzyża”
Politycy SLD, jednoznacznie oceniają walkę o krzyż jako wstydliwą, a jej wynik, jako przegrana całego państwa z fanatykami religijnymi. Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich, nie miał problemu ze wskazaniem winnych - za nową “wojnę religijną” winą obarczam Platformę i PiS., dlatego, że tak samo uważają, że krzyż powinien być w przestrzeni publicznej, a nie w miejscu bardziej subtelnym, jak mówi lewica. Czyli tam, gdzie jest miejsce dla symboli religijnych, przede wszystkim w świątyniach, kościołach – mówił podczas specjalnie zwołanej konferencji.
Rzeczywiście sytuacja choć absurdalna, jest poważna, gdyż wobec działań liczącej kilkaset osób grupy, bezsilne jest państwo. „Prawdziwi katolicy, prawdziwi Polacy”, jak mówią o sobie, ignorują decyzję nie tylko prezydenta, ale i hierarchów kościoła. „Dzisiaj państwo przegrało z fanatyzmem religijnym. Nie ma tutaj mowy o walce z religią, z krzyżami, ale jest mowa o zachowaniu pewnych standardów, które obowiązują w całym cywilizowanym świecie” - mówił poseł Kamiński.
Wobec takiej sytuacji, posłowie lewicy wystąpili z propozycją nowej debaty na temat miejsca religijnych symbolów w przestrzeni publicznej, oraz tego dlaczego wadliwie funkcjonuje konkordat.