Grzegorz Napieralski kandydatem na prezydenta

Grzegorz Napieralski, urodzony 18 marca 1974 roku w Szczecinie, w 2000 roku ukończył studia politologiczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego, uzyskując tytuł zawodowy magistra nauk politycznych. Jest jednym z niewielu politologów z wykształcenia w polskiej polityce. Posiada dwie specjalizacje - integracja europejska oraz administracja i marketing polityczny. Mandat poselski otrzymał w 2004 roku, wówczas zastąpił Bogusława Liberadzkiego, którego wybrano do euro parlamentu. Swoje pierwsze wybory parlamentarne, zakończone otrzymaniem mandatu poselskiego przeżył rok później. Ponownie wybrano go z rokiem 2007. 31 maja 2008 roku wybrano go Przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej. 22 kwietnia został, przez posłów Lewicy wybrany jednogłośnie, jako kandydat na Prezydenta RP. Tym samym zastąpił tragicznie zmarłego Jerzego Szmajdzińskiego.

Sam opis Grzegorza Napieralskiego sprowadzimy do notki biograficznej, bo dość nasłuchaliśmy się o życiu osobistym kandydatów, choć jest ono dla niektórych bardziej interesujące, to pamiętajmy, że wybieramy prezydenta, ze względu na poglądy i program! Tak wyglądają poglądy Pana Napieralskiego w kluczowych kwestiach:

Sprawy zagraniczne:

- Bardziej otwarta i świadoma polityka zarówno na zachodzie jak i wschodzie. Ukierunkowanie się na równouprawnionego partnera, a nie państwo „proszące się”

- Sukcesywne wycofywanie wojsk z Afganistanu, przyjęcie stanowiska pomocy humanitarnej, a nie militarnej.

Wewnętrzna:

- Otwarte stanie na straży konstytucji i praw obywatelskich. Priorytetem są: Wolności słowa, wyboru, wolności  sumienia, wyznania i orientacji seksualnej.

- Nieprywatyzowanie szpitali, które przez rząd przeprowadzane jest na zasadzie zrzucenia problemu i odpowiedzialności na innych. Służba zdrowia powinna być w dużej mierze darmowa, gdyż naczelną wartością państwa jest stanie na straży dobra obywateli.

- Opiewany sukces gospodarczy, dziś wydaje się być konsumowany przez niewielki procent obywateli. Niskie pensje, wysokie ceny. Prymitywny, polski kapitalizm doprowadził do sytuacji, w której bogaci się bogacą, a biedni… zresztą każdy widzi co się dzieje. Należy podnieść pensję minimalne, zreformować pomoc dla bezrobotnych i dostępność pieniędzy na inicjatywy przedsiębiorców.

- Rozdział kościoła i państwa, choć w teorii istnieje tak naprawdę kościół ma ogromny wpływ na politykę państwa, nie płaci większości podatków, jest ogromnym posiadaczem ziemskim, dostaje praktycznie darmowe ubezpieczenie społeczne. Katecheci w szkołach, utrzymują się z pieniędzy państwowych. Grzegorz Napieralski sugeruje, że ponad 2 mln liczba ateistów i około 50% polaków, niezgadzających się z tak dużą władza kościelną, nie może być ignorowana. Kwestia wiary i spełniania obowiązków wobec kościoła to jedno, a kwestia niezależnego, świeckiego państwa wydaje się być drugim!

- Polska jako naród świadomy, uprawiający politykę ponad podziałami osobistymi, prezydent jako osoba bliska człowiekowi a nie interesom. Pamiętajmy o naczelnej, dziś już zapomnianej lub spłaszczonej zasadzie humanizmu – „człowiek jest najwyższą wartością, samą w sobie”.