Andrzej Szejna zawieszony

Opublikowany dnia 2 lipiec, 2009

Po krytycznych wypowiedziach, jakich dopuścił się w kierunku przewodniczącego klubu SLD Grzegorza Napieralskiego Andrzej Szejna zostanie zawieszony na 3 miesiące. Oprócz zawieszenia sprawa zostanie skierowana do sądu partyjnego.
Całą awantura związana z A. Szejną dotyczy jego wypowiedzi dla Dziennika. W jego opini wyniki wyborów do europarlamentu są słabe, a dużą odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi Napieralski, bowiem: „uważa, że ma absolutną rację. A co najgorsze, utrwalają go w tym koledzy. Oni uprawiają takie sekciarstwo: tego, co nie jest z nimi, trzeba wyciąć”.
W kolejnych kwestiach Szejna, atakuje szefa partii jeszcze mocniej: „Dostała na kampanię ok. 200 czy 300 tys. zł. Sekretarz generalny Marek Nawrot powiedział mi, że to pożyczka. To ja się pytam, jak ona teraz zamierza te pieniądze oddać? Nie może z powrotem przelać takiej sumy na konto partii, bo zabrania tego prawo. To może rozda te pieniądze kolegom i oni będą to wpłacać? A może partia jej te pieniądze, które pochodzą m.in. z naszych składek, po prostu dała? Ta sytuacja ociera się o działalność nielegalną”. Taki mocne oskarżenia nie pozostawiły członków partii obojętnych. Wnieśli oni o natychmiastowe zawieszenie Andrzeja Szejny.
Na zarzuty swojego partyjnego kolegi Napieralski szybko odpowiedział: „Wyniki były dobre, jednak to za mało, aby wygrywać wybory samorządowe czy prezydenckie”. Zwrócił uwagę również na kwestie finansowania posłanki Senyszyn, zapewniając, iż wszyscy otrzymali takie same fundusze na finansowanie swoich kampanii. Skrytykował również Szejnę za wybijanie i promowanie się, poprzez pogrążanie lewicy, sugerując, że takie rozmowy powinny „toczyć się wewnątrz partii”.